W gabinecie owalnym doszło do zaciętej kłótni między prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim a Donaldem Trumpem. Spór dotyczył pomocy wojskowej dla Ukrainy w kontekście zagrożenia ze strony Władimira Putina i Rosji. Donald Trump sugerował, że może wycofać wsparcie, co wzbudziło obawy wśród europejskich przywódców, w tym Emmanuela Macrona i sekretarza stanu Marco Rubio. W międzyczasie, Joe Biden i jego administracja rozważali nowe strategie wobec Ukrainy oraz NATO.
W gabinecie owalnym doszło do napiętej kłótni pomiędzy prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim a prezydentem USA Donaldem Trumpem. Spotkanie odbyło się w kontekście rosnącego napięcia między Rosją a Ukrainą, a także w obliczu zbliżających się wyborów w Stanach Zjednoczonych. Donald Trump miał na celu ujawnienie, że administracja Trumpa nie zamierza dłużej wspierać Ukrainy w konfrontacji z władimir Putinem. Sekretarz stanu Marco Rubio oraz sekretarz obrony Pete Hegseth byli obecni na tym spotkaniu, a ich rady były kluczowe dla podjęcia decyzji o przyszłości pomocy wojskowej dla Ukrainy.
Podczas rozmowy Donald Trump powiedział: "Chcę, aby Stany Zjednoczone skupiły się na własnych problemach, a nie na Europie czy Ukrainie". Te słowa zszokowały prezydenta Zełenskiego, który liczył na wsparcie amerykańskiego przywódcy w obliczu zagrożenia ze strony Rosji. Joe Biden oraz jego administracja, w przeciwieństwie do Trumpa, stawiają na zacieśnienie współpracy z NATO i europejskimi sojusznikami, takimi jak Wielka Brytania i Francja, aby stawić czoła agresji Putina.
W odpowiedzi na wypowiedzi Trumpa, Wołodymyr Zełenski podkreślił, że zawieszenie pomocy wojskowej może zakończyć się tragicznie dla Ukrainy, a jego kraj nie może sobie pozwolić na porzucenie sojuszników. Z kolei Trump w swoim wpisie na Truth Social stwierdził, że "Ukraina nie jest naszym sojusznikiem", a pomoc wojskowa dla tego kraju powinna być ograniczona. Dodał, że amerykańscy podatnicy nie powinni finansować konfliktu, który jego zdaniem nie jest bezpośrednio związany z bezpieczeństwem USA.
W odpowiedzi na te kontrowersyjne wypowiedzi, Zełenski zaznaczył, że pomoc militarna z Zachodu jest kluczowa w walce Ukrainy z agresją Rosji oraz w obronie wartości demokratycznych, które są zagrożone. Przypomniał, że silna Ukraina to nie tylko kwestia bezpieczeństwa regionu, ale także stabilności całej Europy.
W miarę jak napięcia między oboma przywódcami narastały, analitycy polityczni zaczęli zastanawiać się nad możliwymi konsekwencjami dla relacji amerykańsko-ukraińskich.